wtorek, 20 sierpnia 2019

your soft touch

promise me no promises

Wakacje powoli dobiegają końca, zauważyliście? Ja dzisiaj zorientowałam się, że mamy już dwudziesty. Trochę jestem przerażona, bo mam mnóstwo rzeczy do zrobienia przed końcem sierpnia. Ale przede wszystkim nie jestem ani trochę gotowa na powrót do szkoły. 

sobota, 10 sierpnia 2019

coming down

I'm such a fool to pay this price
I'm coming down, down
I'm coming down

Porzucenie bloga na okres kolejnych kilku miesięcy nie ma żadnego usprawiedliwienia, ale i ja jakoś nie czuję się zobowiązana, by się komukolwiek tłumaczyć. Jesteśmy ludźmi, mamy czasami sprawy ważniejsze niż wstawianie fotek na portale w sieci internetowej. 

Co nie zmienia faktu, że brakowało mi tego zdecydowanie za bardzo. To nawet nie jest tęsknota, to uzależnienie, tak sądzę.

środa, 3 kwietnia 2019

Nuka


Piję właśnie obrzydliwą Arizonę (pięć lat temu smakowała jakoś lepiej, nie wolno ufać znajomym, z którymi się nie rozmawiało pięć lat) i trafia mnie szlag przy obrabianiu zdjęć, bo zapomniałam zabrać ze sobą myszkę ze stancji, więc męczę się z touch padem.

I wiecie z czego zdałam sobie sprawę? Ani razu nie przedstawiłam na tym blogu perełki mojej kolekcji. Żartuję, mam na myśli mojego customa.
Zrobiłam go już doooobre kilka miesięcy temu z chińskiej podróbki i darzę go naprawdę dużą sympatią, uwielbiam robić original characters, a jeszcze jak mogłam zmodyfikować jego wygląd, to uuuhuhu, czas go przedstawić

wtorek, 26 lutego 2019

Sen zimowy


To już pięć miesięcy. Prawie pół roku, od kiedy napisałam poprzedni post. Prowadźcie mnie na Golgotę.

Nadrobiłam aktualizacje w blogosferze, poznałam nowe blogi (no już nie do końca nowe, ale przez moją nieobecność ich nie widziałam), a teraz z przerażeniem przeglądam ebay. Pamiętam jak jeszcze kilka miesięcy temu #156 był jedynym bezpiecznym spanielem, jego podróbki nie istniały. Teraz jest ich mnóstwo.

poniedziałek, 24 września 2018

Aktualizacja

Pusto, zimno, mokro

Ostatnio napisałam tutaj post w ostatni dzień sierpnia, kiedy wyjeżdżałam do Poznania, na czas liceum. Dzisiaj rozpoczął się ostatni tydzień września. Nie miałam zbytnio czasu na robienie czegokolwiek na blogu czy kanale, bo jednak liceum jest wymagające, a po powrocie do domu zazwyczaj śpię albo expię w Elswordzie, także no

Ale dzisiaj zostałam w domu, bo wczoraj wróciłam z wycieczki klasowej i rano czułam się bardzo źle, więc stwierdziłam, że lepiej się podleczyć niż iść do szkoły i rozłożyć na maksa. Więc wykorzystam to, żeby napisać post!