piątek, 10 sierpnia 2018

| Ten post w ogóle tu nie pasuje |

Nie ma nagłówka.
Bo przypomniały mi się stare, dobre czasy ;3;

Cześć! Od tej strony mnie nie znacie, ale dzisiaj dzięki Loke (z Capturing the Moments) wzięło mnie na wspomnienia, bardzo mocno. Zgaduję, że raczej nikt tego nie przeczyta, a w każdym razie niewiele osób. Czemu mam wrażenie, jakby posty bez zdjęć nagle straciły na jakości? Chyba spędziłam za dużo czasu w blogosferze lifestylowo-urodowo-nijakiej, ah

Czuję się tu trochę stara, ale w sumie nie jestem tu jedyną szesnastolatką. Mimo wszystko chcę zapytać - czy ktoś oprócz mnie pamięta stare blogi LPS? Na pewno. To w sumie to samo co ten legendarny, stary LPS Tube. O co mi właściwie chodzi?
Pewnie się teraz zastanawiacie "co ta laska pierdzieli", ale ja zmierzam do tego, że chyba trochę zmienię mój blog. I kanał prawdopodobnie też. Znaczy nie tak całkiem, ale chciałabym uderzyć trochę bardziej tematyką w tę, którą znam z dzieciństwa. I teraz perfidnie przekopiuję kawałek komentarza z bloga Loke, ale wytłumaczenie tego, o co mi chodzi, po raz drugi, to chyba dla mnie zbyt wiele (leniwa klucha ze mnie)
Pamiętam jak czytałam jeszcze bloga lps-friends gdzie Kinga często robiła notki, jakby jej figurki same je pisały. Było mnóstwo dialogów, fotek, które miały wyglądać na robione przez figurki. Ogólnie, prowadziła bloga tak, że wyglądał jakby wszystkie jej pet shopy miały swoje życie, każdy miał imię, charakter, historię
Teraz posty na blogach wyglądają bardziej jak "nowe figurki, fotki znad jeziora, music video na kanale". Czy to źle? Oczywiście, że nie. Ja sobie muszę po prostu ponarzekać, bo mam dzisiaj zły humor i czuję się dziwnie, chyba chcę zgrywać babcię, która mówi "ja w twoim wieku do szkoły chodziłam piętnaście kilometrów w najgorsze śnieżyce!", tak jakby to była prawda

Jak teraz to czytam, to sama nic z tego nie rozumiem, ale się przynajmniej trochę wygadałam, więc no. Zignorujcie jak chcecie, albo ponarzekajcie ze mną na życie w komentarzach
A jeśli jakimś cudem zrozumieliście coś z tego chaosu, to powiedzcie, czy wy też tak bardzo tęsknicie za tym co było kiedyś w tej pet shopowej społeczności, bo ja w cholerę i wiem, że sama tego nie przywrócę, ale dla własnej satysfakcji, będę do tego wracać, o

Dobranoc!

6 komentarzy:

  1. Właśnie jestem świadkiem bardzo dziwnego i podejrzanego paradoksu czarnego kruka (cokolwiek to by nie było xd). Mianowicie; chwilę temu opublikowałam post pisany w podobnym stylu XDD Ale nieważne.
    Muszę przyznać Ci rację - stare blogi są niczym dziedzictwo narodowe. Gołym okiem można zauważyć nieco inny styl pisania osób z poprzednich dekad. Teraźniejszy styl, szczerze mówiąc, w ogóle mi nie przeszkadza (cieszę się, że w ogóle ktoś w tym jeszcze siedzi), natomiast tamten był nie mniej przyjemny. Fajnie tak trochę zaczerpnąć inspiracji z przeszłości. W dzisiejszej muzyce sporo osób inspiruje się folklorem, czemu my nie mamy zrobić czegoś podobnego w blogosferze? :)
    ~Galaxis♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro wszyscy narzekają to ja też, miałam kiedyś bloga i nie tak ciężko było się wybić nawet bez jakiejś super tematyki i stylu, a teraz? Pffff, dobry nie codzienny temat? Pfff Każdy będzie oglądać jakieś unboxingi, nowe lps, ruszanie figurką na tle muzyki. Co jest nie tak XDDD?
    Chamska reklama, bo inaczej chyba się nie da
    https://lpsdlabezdomnych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nie wypowiem o starej blogosferze, bo nie czytałam żadnych blogów, a tym bardziej nie miałam własnego, kiedy jeszcze bawiłam się pet shopami. Z LPS tube tak samo. Raz w życiu obejrzałam ze dwa odcinki jakiegoś serialu (och to wtedy, kiedy natchnęło mnie na stworzenie "Przygód malarki"!) kiedy miałam dwanaście lat.
    Posty o nowych figurkach... To ostatnio mój jedyny temat, bo kupuję je kilka razy w tygodniu XD A jeszcze nie wiecie o moich dwóch nowych petkach!!!! (to uzależnienie trzeba leczyć... pomocy)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tęsknię. Też mnie bierze czasem na nostalgię, ale nie potrafię już pisać/zachowywać się tak, jak kilka lat temu. Stare blogi byłe pełne pasji i widać było, że dzieciaki miały przy tym mnóstwo radochy, a prowadzenie bloga było częścią zabawy LPS. Chciałabym to znów poczuć, zacząć pisać z tą pasją, ale wątpię, żeby się dało... Dlaczego? Bo już nie umiem się bawić. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze, to trafiłam na tego bloga przypadkiem, bo ciekawiło mnie, czemu ludzie pytają o kolory rurek łączących głowy z ciałami, kiedy chcę sprzedać swoją kolekcję... I zostałam na tym blogu na trochę dłużej, jak widać. Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze pała taką miłością do tych zwierzaków. Naprawdę fajnie czyta się posty tutaj i można sobie powspominać, co się tam robiło na tych starych blogach. I fajnie wiedzieć, że ktoś jeszcze pamięta Kingę, a nie, że tylko ja ją wspominam XD
    Powodzenia w szkole XDDDDD

    OdpowiedzUsuń